Trzy kobiety1

Trzy kobiety Angeliki Kuźniak

Zosia Inspiracje, Książki 1 Comment

Wczoraj był Dzień Kobiet i na fali kobiecych klimatów, chcę się z Wami podzielić trzema niezwykłymi książkami. 

Łączy je przede wszystkim osoba autorki. Angelika Kuźniak to polska reporterka związana z Gazetą Wyborczą. Jej książki ukazują się głownie w wydawnictwie Czarne. Trzykrotnie uhonorowana nagrodą Grand Press. Za wywiad z Hertą Müller, opublikowany w Dużym Formacie, otrzymała nagrodę im. Barbary Łopieńskiej za najlepszy wywiad 2009 roku. Można go przeczytać tutaj. Kilkakrotnie nominowana do Nagrody Literackiej „Nike”.

Marlene2

Marlene, Wydawnictwo Czarne, 2009

Najwcześniejsza z przeczytanych przeze mnie książek to reportaż o Marlenie Dietrich. Takiego określenia używa sama autorka, zaznaczając, że nie jest to biografia. Tych powstało już bardzo wiele. Co więc nowego wnosi “Marlene”? Dla Kuźniak punktem wyjścia do opowieści są notatki artystki dotyczące jej wizyt w Polsce i kontaktów z naszym krajem.

Marlene

Autorka kreśli portret postaci niejednoznacznej, władczej, chwilami despotycznej, a jednocześnie bardzo wrażliwej. Perfekcjonistycznej, prawdziwej diwy, dla której wizerunek był na pierwszym miejscu. Przyznam, że wcześniej niewiele wiedziałam o tej postaci. Kojarzyłam ją z dawnym, trochę niezrozumiałym dla mnie, ideałem piękna i czarno-białym kinem. Dlatego najciekawszym wątkiem w książce była dla mnie relacja Dietrich z Niemcami. Po odcięciu się od polityki III Rzeszy, stała się obywatelką amerykańską. Potraktowana przez wielu jak zdrajczyni, wielbiona na całym świecie, we własnym kraju była wielokrotnie odrzucana. Jej relacji miłosnych także nie można nazwać szczęśliwymi. Taka “pęknięta”, pełna talentu i cierpienia biografia to coś, co łączy wszystkie trzy bohaterki Kuźniak…

papusza2

Papusza, Wydawnictwo Czarne, 2013

O Papuszy głośno zrobiło się kilka lat temu, kiedy ukazała się książka, ale również film pod tym samy tytułem (w reżyserii Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego). Przyznam, że wciąż go jeszcze nie obejrzałam. Na pewno w końcu to nadrobię, zwłaszcza, że film został dobrze przyjęty i obsypany nagrodami. Poetka, w przeciwieństwie do poprzedniej bohaterki, cechowała się wielką skromnością. Odrzucona przez społeczność romską nieprzystająca nigdzie, niedoceniona, zaznała w życiu bardzo wiele cierpienia. Jednocześnie obdarzona niezwykłą siłą i determinacją. Wszystko co w tych kilku zdaniach mogę o niej napisać, brzmi banalnie i skrótowo. Dlatego polecam Wam serdecznie sięgnąć po książkę i zanurzyć się w poezję Papuszy.

Papusza

Najnowsza książka Angeliki Kuźniak, poświęcona Stryjeńskiej, jest moim zdaniem najlepsza. A może to po prostu język samej malarki – tak niezwykły, barwny, pełen dystansu do samej siebie i świata – zachwyca. Reporterka we wszystkich wymienionych tu książkach oddaje głos swoim bohaterkom. To wielka pokora autora, nie stawiać siebie na pierwszym miejscu, nie starać się za wszelką cenę udowodnić własnego kunsztu. Dlatego umiejętności Kuźniak i ogrom pracy, którą wkłada w przygotowanie swoich reportaży może umknąć mniej uważnemu czytelnikowi.

Stryjeńska4

Stryjeńska. Diabli nadali, Wydawnictwo Czarne, 2015

W przypadku Stryjeńskiej także mamy do czynienia z artystką niedocenioną i zapomnianą. Znałam kilka jej prac, jednak nie uznawała ich za wielkie dzieła. Ta książka przybliżyła mi twórczość malarki, która w swoim czasie była uznawana za jedną z najlepszych w Polsce, a może i w Europie! Podczas lektury pojawiają się w głowie pytania: dlaczego dziś tak mało mówi się o Stryjeńskiej? Czy to, że przez większość życia miała problem z pieniędzmi wynikało z tego, że była kobietą-malarką? czy wybór miedzy byciem dobrą matką a artystką zawsze musi być koniecznością? Na szczęście autorka nie stawia diagnoz, nie interpretuje, pozostawia czytelnika ze zwątpieniem. Przecież wszystkie życiorysy są pełne nierozwiązywalnych wątpliwości, pytań bez odpowiedzi.

Stryjeńska1

Zacytuję samą reporterkę. Na pytanie (postawione w jednym z wywiadów) czemu pisze tylko o kobietach, odpowiedziała: Zastanawiam się, dlaczego komuś, kto pisze tylko o mężczyznach, nie zadaje się podobnego pytania? To dość denerwujące. A niestety często je słyszę. Zaczynam więc odpowiadać: kobiety są po prostu ciekawsze. Bardziej emocjonalne, nieprzewidywalne, skomplikowane, życie często stawia je przed trudniejszymi wyborami. Moje bohaterki są bardzo osobne, niezależne, silne, ale też kruche, wrażliwe i odtrącone przez swoich.

Trzy kobiety

Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że kobiety są bardziej interesujące od mężczyzn. A jednak uważam, że wciąż wiele bohaterek historii nie doczekało się rzetelnych biografii, pełnych opracowań. Chwała Angelice Kuźniak za to, że to zmienia!

Podobne wpisy

Niezwykłe kolaże Technika kolażu* jest mi bardzo bliska właściwie od dzieciństwa. Jako mała dziewczynka robiłam prace plastyczne na różne konkursy, ale też dla siebie ...
Inspiracje czerwca Czerwiec był dla mnie bardzo intensywnym miesiącem. Głowę zaprzątały mi głównie działania kwiatowe i nie zostało w niej wiele miejsca na coś innego. M...
Książki wiosny Nie wiem, czy można uznać, że wiosna się już skończyła, czy może bardziej, że jeszcze się na dobre nie zaczęła... W każdym razie czas przełomu to dla ...
Jesienne umilacze Jesień rozgościła się na dobre i chociaż lubię tę porę roku, to wiem, że czekają nas długie (i czasem deszczowe) wieczory. Mniej słońca i niższe tempe...
ZosiaTrzy kobiety Angeliki Kuźniak

Comments 1

  1. Kasia P.

    Bardzo miły prezent na Dzień Kobiet!
    Wszystkie trzy książki przeczytałam… Stryjeńską jestem zachwycona!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *