Skrzynka na skarby

Zosia DIY Leave a Comment

Dziś kolejny wpis z serii różanej :) Tym razem pokażę Wam obiecaną skrzynkę na skarby! 

Ostatnio coraz bardziej odnajduję się w idei recyklingu. Mniej mam ochotę na gromadzenie kolejnych rzeczy, kupowanie nowych, a bardziej porządkowanie i odnawianie starych przedmiotów. Z opóźnieniem przyszła do mnie moda na minimalizm. Z duża przyjemnością przeczytałam wydaną kilka lat temu książkę Anny Mularczyk-Meyer i powoli wprowadzam w swoim życiu drobne zmiany :)
1

Skrzynka, widoczna na zdjęciu to oczywiście tylko mała rzecz, ale cieszę się, że przerobiłam ją, zamiast kupować nową. Chciałam, żeby Róża miała miejsce do przechowywania swoich pierwszych skarbów. Kiedy przyjęła chrzest dostała medaliki, różaniec i kilka drobiazgów, które powinny mieć swoje miejsce.

2

Drewniana skrzynka z zamkiem, do którego kluczyk zgubił się dawno temu, to rodzinna pamiątka. Została mi jeszcze po dziadkach i lubiłam ją nawet w takiej odrapanej wersji. Chciałam więc, żeby niektóre części pozostały niezmienione. Spód i wnętrze mają wciąż widoczną drewnianą powierzchnię. Pomalowałam tylko ścianki i wieczko na jasnoróżowy kolor (najpierw lekko zeszlifowałam lakier papierem ściernym).

19

Później na górnej powierzchni namalowałam biały prostokąt. Powinnam to zrobić farbą akrylową, ale niestety mi jej zabrakło. Nie chciałam odkładać już pracy (i tak ciągnęła się w nieskończoność!), więc wykorzystałam grunt, który nakładałam na deski (niedługo powstaną na nich ikony).

9

Pomysłów na ozdoby miałam kilka, w końcu stanęło na tradycyjnym decoupage’u. Zgadnijcie z jakim motywem? ;)   
8

Oczywiście kwiatków, wśród których nie mogło zabraknąć róż! Wycięłam je z serwetki i przykleiłam uniwersalnym klejem do prac plastycznych (jakiś czas temu zrezygnowałam już z używania specjalnego kleju do decoupage’u, bo jest drogi, a taki zwyczajny sprawdza się całkiem dobrze).
10(Prawie) gotowa skrzynka wyglądała tak, jak widać na poniższym zdjęciu. Zastanawiałam się, czy nie napisać jeszcze „Róża”, ale doradziłam się Maćka i odpowiedź mogła być tylko jedna: „Może niech zostanie już tak jak jest?…”. Więc zostało ;)

16

Jedyne co dodałam, to złote wykończenie brzegów (wciąż bardzo lubię połączenie różu ze złotem) i filc w środku skrzynki.

17

Użyłam butelkowozielonego koloru, który ładnie kontrastuje ze „słodkim” wyglądem skrzynki na zewnątrz.

12

Złote elementy są tylko dyskretnym dodatkiem.

13

W środku znalazły swoje miejsce skarby Róży. Póki co jeszcze do nich nie zagląda, ale myślę, że jak trochę podrośnie, to będzie to robiła :)
15

Jak widać dziewczęce klimaty rozgościły się u nas na dobre. Fajnie jest być mamą córeczki, można wykonywać podobne prace z czystym sumieniem ;)

ZosiaSkrzynka na skarby

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *