Sałatka poślubna

Zosia Kuchnia Leave a Comment

Ta sałatka to nasz prawdziwy hit. Po ślubie pojechaliśmy nad morze i w hotelu wybraliśmy opcję noclegu ze śniadaniem. Okazało się, że była to świetna decyzja. Serwowano tam szwedzki stół, a wybór był naprawdę duży. Wśród kilku sałatek pojawiła się ONA i od razu stała się jedną z naszych ulubionych. Po powrocie do domu odtworzyłam jej skład, co nie okazało się zbyt dużym wyzwaniem:)  Tworzą go: kilka rodzajów sałaty, ser typu feta, winogrona (najlepiej bezpestkowe) i orzeszki piniowe.

sałatka - składniki

Mieszankę sałat myjemy i osuszamy (na przykład na czystej ściereczce, lub w suszarce). Najlepiej oczywiście zrobić ją samemu – kupić kilka rodzajów sałaty, umyć i porwać listki na mniejsze kawałki. Ponieważ starcza jej zwykle na więcej niż jedną sałatkę, można ją przechowywać w lodówce (zawiniętą w lekko wilgotną ściereczkę) przez kilka dni.

sałatka 1

Następnie dosypujemy ser typu feta (pokrojony w kostkę) i winogrona. W przypadku większych owoców, można przekroić je na pół (i usunąć pestki). Jeśli chcemy, żeby sałatka była bardziej kolorowa, możemy wykorzystać jasną i ciemną odmianę.

sałatka 2

Ostatnim składnikiem są orzeszki pini. To jednocześnie najdroższy element sałatki. Niestety, nie da się  ich zastąpić innymi orzeszkami. Żywiczny posmak świetnie kontrastuje ze słodyczą winogron i słonym serem. Ta mieszanka sprawia, że całość jest naprawdę wyjątkowa.

sałatka 3

Na koniec polewamy wszystko sosem vinegrette. Ja mieszam po prostu oliwę z sokiem z cytryny, dosypuję odrobinę pieprzu. Można też dodać trochę oleju z winogron, lub orzechów włoskich.

sałatka kadr

I już:) Smacznego!

ZosiaSałatka poślubna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *