Rzymskie smaki

Zosia Inspiracje, Kuchnia 4 Comments

Dziś już ostatni wpis dotyczący naszego pobytu w Rzymie. Na koniec zostawiłam najlepsze, czyli jedzenie:)

Włosi zazwyczaj zaczynają dzień od słodkiego śniadania. Kawiarnie przed południem są pełne ludzi, którzy zamawiają kawę i rogalik lub ciastko. Ponieważ w naszym mieszkanku kuchnia nie była zbyt wygodna, zdecydowaliśmy, że będziemy jadali na mieście i dostosujemy się do miejscowych zwyczajów.
11

Szybko jednak okazało się, że tęsknimy za tym, żeby zjeść rano coś konkretniejszego. Przerzuciliśmy się więc na pyszne włoskie kanapki, które kupowaliśmy na początku codziennego zwiedzania.

17

W końcu wpadliśmy na to, że podobne śniadanie możemy przygotować sobie sami:) Wystarczyło tylko znaleźć sklep z dobrą szynką (najlepiej prosciutto:)), mozarellą i świeżym pieczywem. Na Trastevere, gdzie mieszkaliśmy, nie było to bardzo trudne.

35

Na przekąskę w ciągu dnia najchętniej wybieraliśmy pizzę. Sprzedawana na kawałki, prawie na każdym rogu, kusiła kolorami i ciekawymi składnikami.

10

Ta widoczna na zdjęciu poniżej miała grzyby, szynkę ser, dynię i mak! O dziwo była naprawdę pyszna.

43

Kiedy wracaliśmy do domu zmęczeni upałem i przebytymi kilometrami odpoczywaliśmy przy pysznych owocach. Były tak słodkie i intensywne w smaku, że najcześciej rezygnowaliśmy z innych deserów.

7

Kupowaliśmy je w pobliskim sklepiku, albo na słynnym Campo di Fiori – placu pełnym straganów z warzywami i owocami.

18

Z kolei na Piazza Navona spróbowaliśmy pieczonych kasztanów kupionych od ulicznego sprzedawcy.

16

Podczas zwiedzania często kusiły nas rozstawione na zewnątrz stoliki restauracji. Jako zachętę przygotowywano często na jednym z nich dekorację z prawdziwego lub sztucznego jedzenia, które miało przyciągnąć klientów.

image2

Te kompozycje wyglądały często naprawdę imponująco.

dekoracje

Pora żeby zjeść coś większego nadchodziła dopiero koło godziny 18-19. To wtedy zaczynały zapełniać się wszystkie knajpy. Na główny posiłek dnia wybieraliśmy najczęściej makaron. Jako że jestem wielką miłośniczką owoców morza, często gościły one na moim talerzu. Było pysznie!

8

A na deser tiramisu lub panna cotta i espresso:)

9

Włoskie słodycze są naprawdę wyjątkowe. Zwiedzając Rzym często natykaliśmy się na urocze cukiernie pełne ciekawych przysmaków.

13

W jednej z nich kupiliśmy kilka ciasteczek na spróbowanie. Najbardziej smakowały mi te okrągłe, posypane orzeszkami pinii. Udało nam się zabrać kilka do Polski.

40

Próbowaliśmy oczywiście słynnych włoskich lodów. Ja wybrałam te o smaku gorzkiej czekolady. Porcja była tak ogromna, że nie dałam rady całej zjeść!

lody

Znalazłam też znajome confetti (czyli migdały w lukrze), o których wspominałam we wpisie o ślubie Emmy i Wojtka:)

Confetti

Jak widać po tym wpisie nasz pobyt w Rzymie znacznie wzbogaciły włoskie przysmaki. Dzięki nim nasze wspomnienia są jeszcze bardziej wyjątkowe. W czasie nadchodzącej zimy na pewno będę tęsknić za słońcem i wspaniałymi owocami. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócimy do Włoch i będę mogła podzielić się z Wami kolejnymi wrażeniami:)


ZosiaRzymskie smaki

Comments 4

    1. Post
      Author
      Zosia

      Dziękuję:) Na szczęście można spróbować stworzyć włoski klimat u siebie w domu. A w Twoim Krakowie jest tyle uroczyć kawiarenek! Nic tylko odwiedzać je w jesienne poranki:)

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *