Malarskie filmy cz.2.

Zosia Filmy Leave a Comment

Po wakacyjnej przerwie wracam do wpisów! Zapraszam Was na drugą porcję moich minirecezji poświęconych filmom o malarzach i ich życiu. Długie, letnie wieczory sprzyjają przecież domowym seansom:)

Caravaggio

reż. Derek Jarman

1986 r.

Caravaggio

Caravaggio to chyba jeden z najbardziej kontrowersyjnych malarzy w historii sztuki. Na zamówienie papieża przedstawiał na swoich obrazach sceny Starego i Nowego Testamentu. Pozowali mu do nich przedstawiciele przestępczego światka i prostytutki. Sam artysta także nie był przykładnym obywatelem. Film Jarmana pokazuje go jako człowieka zabłąkanego, rozpaczliwie poszukującego bliskości i uwikłanego w miłosny trójkąt. Opowieść ma bardzo specyficzny klimat, który nie przypadł mi do gustu. Pokazuje przede wszystkim zepsucie środowiska, w którym obracał się malarz. Mnóstwo w nim symbolicznych scen, całość utrzymana w charakterystycznym dla tego obrazów silnych kontrastach światła i cienia.

Duchy Goi

reż. Miloš Forman

2006 r.

Duchy Goi

„Duchy Goi” to film, w którym malarz Fransisco Goya jest tylko jedną z postaci, raczej obserwatorem wydarzeń niż ich głównym bohaterem. Akcja rozpoczyna się kiedy w Hiszpanii działa Wielka Inkwizycja. Jednym z jej przywódców jest bezwzględny i cyniczny – Lorenco (w tej roli Javier Bardem). Pod wypływem jego działań młoda i niewinna córka kupca (Natalie Portman) zostaje postawiona przed sądem, a następnie uwięziona. Losy tych dwóch postaci splatają się ze sobą i tworzą główny wątek filmu. Tło stanowią losy Hiszpanii, która targana wojnami przechodzi z rąk do rąk. Krytycznie zostały tu sportretowane wszelkie ideologie, przedstawione jako zakłamane i okrutne. Wybitny malarz, który pod koniec traci słuch, jest pokazany jako jedyny szlachetny człowiek. Niestety, niewiele możemy z filmu dowiedzieć się o jego twórczości. Poznajemy jego karykatury poświęcone ludzkim przywarom, a także portrety rodziny królewskiej, ale niewiele ponad to. A szkoda, bo jego twórczość jest przecież dużo bogatsza.

Klimt

reż. Raoul Ruiz

2006 r.

Klimt

Gustav Klimt to jeden z czołowych przedstawicieli secesji w malarstwie, tworzący w Wiedniu na przełomie XIX i XX wieku. Film o krótkim tytule „Klimt” opowiada o tym artyście, skupiając się przede wszystkim na życiu ówczesnej bohemy. Chociaż w główną rolę wcielił się znakomity aktor – John Malkovich, film nie należy do wybitnych. Chwilami przypomina narkotyczne zwidy malarza, który nie stronił od różnorakich używek. Niewiele możemy dzięki niemu dowiedzieć się o artyście, a bardziej poczuć klimat Klimta:) Mnie on bardziej zniechęcił niż zachęcił do obrazów które skądinąd bardzo lubię. Chociaż okres największej fascynacji mam już chyba za sobą.

Modigliani. Pasja tworzenia

reż. Mick Davis

2004 r.

Modigliani

Modigliani to jeden z tych artystów, którego prace cechuje bardzo charakterystyczny styl. Dominują wśród nich portrety z podłużnymi twarzami, utrzymane w stonowanej kolorystyce, z niepokojącymi jakby pustymi oczami o migdałowatym kształcie. Film p.t „Modigliani. Pasja tworzenia” skupia się na relacjach malarza z kobietami. W główną rolę wcielił się Andy Garcia. Akcja koncentruje się wokół dramatycznych przeżyć bohatera, ale są one pokazane w sposób trochę uproszczony, jakby obliczony na wywoływanie u widza wzruszenia. Nie jest to arcydzieło, ale można obejrzeć, zwłaszcza, że nie powstały o tym malarzu inne filmy fabularne (a przynajmniej do mnie nie dotarły) .

Mój Nikifor

reż. Krzysztof Krauze

2004 r.

Nikifor

To jedyna polska propozycja w tym zestawieniu. Film „Mój Nikofor” w reżyserii Krauzego, jest pozycją wyjątkową. Po pierwsze opowiada o niezwykłym malarzu, po drugie dlatego, że w jego rolę wcieliła się niezapomniana Krystyna Feldman. Nikifor mieszkał i tworzył w Krynicy, dziś też tam znajduje się jego muzeum. Za życia (jak wielu docenionych później artystów) egzystował na granicy skrajnej biedy. Tworzył jednak prace jedyne w swoim rodzaju. Zaliczane do tzw. nurtu naiwnego, urzekają prostotą, niezwykłym klimatem i kolorystyką. Film opowiada o tym skromnym człowieku, o którym do dzisiaj niewiele wiadomo, i robi to w sposób bradzo interesujący. Serdecznie polecam!

Shirley

reż. Gustav Deutsch

2013 r.

Shirley

Shirley to film, którego tematem są obrazy amerykańskiego XX-wiecznego malarza – Edwarda Hoppera. Tytułowa bohaterka i jej historia to tylko pretekst do pokazania scen wziętych wprost z płócien. W pewnym sensie ten film przypomina opisany przeze mnie wcześniej „Młyn i krzyż”. Tutaj także cały czas znajdujemy się wewnątrz obrazów, nigdy nie wychodzimy poza ich ramy. Hopper nazywany jest malarzem samotności i taki właśnie nastrój melancholii i osamotnienia panuje w całym filmie. Prawie nie ma w nim dialogów, jedyny głos, który słyszymy należy do Shirley i jest strumieniem jej myśli. Towarzyszymy jej przez lata podczas krótkich scen, przerywanych relacjami radiowymi z aktualnych wydarzeń społecznych i politycznych. To film bardzo interesujący i niezwykły, choć niektórych pewnie znudzi. Mnie zauroczyło szczególne światło, które przywołuje od razu obrazy Hoppera, minimalizm i oryginalność.

Mr. Turner

reż. Mike Leigh

2014 r.

Mr. Turner

Film o WIliamie Turnerze niestety mnie rozczarował. Może dlatego, że miałam wobec niego duże oczekiwania. Dobry reżyser – Mike Leigh (bardzo podobało mi się jego „Happy go lucky”), ciekawy aktor odgrywający główną rolę (Tomothy Spall) i przede wszystkim niezwykły malarz, o którym film opowiada – wszystko to rozbudziło moje oczekiwania. Po obejrzeniu miałam niedosyt obrazów Turnera, choć jest ich sporo, to jednak jak dla mnie wciąż za mało. Poza tym główny bohater nieszczególnie wzbudza sympatię, ani nawet zainteresowanie. Spodziewałam się czegoś znacznie lepszego.

To już wszystkie malarskie filmy, które chciałam Wam przybliżyć. Zapraszam do zapoznania się z pierwszą częścią tego wpisu. Wiem, że te krótkie recenzje znacznie upraszczają skomplikowaną konstrukcję niektórych dzieł. Mam jednak nadzieję, że zachęciłam Was do obejrzenia tych najlepszych. Jeśli są jakieś produkcje, o których nie wspomniałam, to napiszcie proszę o nich w komentarzu!

ZosiaMalarskie filmy cz.2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *