Lampart – Giuseppe Tomasi di Lampedusa

Zosia Książki

Kiedy pomagałam Mamie w przeorganizowaniu jej domowej biblioteki, trafiłam na stare wydanie powieści „Lampart” autorstwa Giuseppe Tomasiego di Lampedusy. Odłożyłam ją sobie jako jedną z kilku książek do przeczytania w wakacje. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszej lektury! Ponieważ w ciągu roku mam do czynienia przede wszystkim z rodzimą literaturą, miałam ochotę przeczytać coś bardziej egzotycznego. Jednak teraz lato w Warszawie jest tak upalne, że nawet tutaj można poczuć się trochę jak na słonecznej Sycylii. To właśnie tam rozgrywa się akcja powieści.

lampart okładka

„Lampart” uchodzi za dzieło klasyczne, bywa też określany jedną z najlepszych włoskich powieści. Opowiada o schyłku pewnej epoki, która skończył się wraz ze zjednoczeniem Włoch. Akcja rozgrywa się w latach 60. XIX wieku (głównie pomiędzy 1860 r. a 1862 r.). Arystokracja odgrywająca do tej pory kluczową rolę w społeczeństwie, najdotkliwiej odczuwa zachodzące zmiany. Główny bohater – książę Salina – obserwuje przemijanie własnej warstwy społecznej, ale także siebie jako jednostki. Pomimo ogromnej tężyzny fizycznej i namiętności, które nim targają, coraz wyraźniej widzi nadchodzącą śmierć. Jest jak silny i wspaniały lampart (zdobiący jego herb), który jednak powoli słabnie. To bardzo przejmujący wymiar tej powieści, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę historię autora. Pisał on „Lamparta” pod koniec swojego życia i nie doczekał jego wielkiego sukcesu. Sam pochodził ze starego rodu sycylijskiej arystokracji i podczas pisania w dużej mierze opierał się na historii własnej rodziny.herb

Herb rodziny autora, źródło: wikipedia

Pod względem konstrukcyjnym powieść przypomina trochę „Buddenbrooków” Tomasza Manna. Tutaj także obserwujemy dzieje rodu przedstawione na tle społecznych przemian. Oba dzieła naznaczone są pewną nostalgią za odchodzącym porządkiem. Pokazują także, że sukces odniosą ci, którzy najlepiej przystosują się do nowych okoliczności. Jednak gorąca sycylijska krew znacznie różni się od niemieckiej powściągliwości. Język, którym operuje di Lampedusa jest bardzo plastyczny i zmysłowy. Opisy przyrody przenoszą czytelnika w inną rzeczywistość, silnie pobudzają wyobraźnię. Oto przykładowy fragment:

Ten stłoczony, wciśnięty między mury ogród emanował całą gamą zapachów oleistych, zmysłowych, lekko zalatujących zgnilizną jak aromatyczna trupia posoka wydestylowana z relikwii niektórych świętych; ostry zapach goździków dominował nad tradycyjnym zapachem róż i odurzającą wonnością magnolii rosnących w narożnikach muru. Od ziemi dolatywał aromat mięty, który zlewał się z dziecinną wonią akacji i cukierkowym zapachem mirtu, a spoza muru płynęła woń zakwitających drzew pomarańczowych¹.

Lektura „Lamparta” świetnie nadaje się na wakacje, a po zakończeniu można sięgnąć po film nakręcony na jej podstawie w 1963 roku. Reżyserował go sam Luchino Visconti, a główne role zagrali: Burt Lancaster, Alain Delon i Claudia Cardinale. Ja jeszcze go nie widziałam, ale postaram się to szybko nadrobić! Ciekawa jestem, czy jest równie dobry jak książka.

Lampart film

Alain Delon i Claudia Cardinale w filmie „Lampart”

¹ G. T. di Lampedusa, Lampart, tł. Z. Ernstowa, Warszawa 1963, s.10.

Źródło ikony wpisu: http://edscriptor.iconosites.com/page/blog

ZosiaLampart – Giuseppe Tomasi di Lampedusa