Kulinarne filmy

Zosia Filmy, Kuchnia Leave a Comment

Moim zdaniem jesień i zima szczególnie sprzyjają oglądaniu filmów. Nastają chłodne wieczory, podczas których nie chce się wychodzić z domu. Najchętniej siedziałoby się na kanapie pod kocem, z kubkiem herbaty w dłoni. Mam więc dla Was kolejne zestawienie filmowe, tym razem tematem przewodnim jest jedzenie:).

Na mojej liście znalazły się filmy fabularne, dokumenty, a nawet animacje. Łączy je to, że na pewno nie można oglądać ich na głodniaka!

Uczta Babette

reż. Gabriel Axel

1987 r.

Uczta Babette

„Uczta Babette” to najstarsza i jedna z ambitniejszych pozycji na tej liście. Jest produkcji duńskiej i w 1988 roku zdobyła statuetkę Oskara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Tytułowa uczta zostaje wydana przez francuską służącą pracującą w bardzo konserwatywnej i zasadniczej społeczności Jutlandii. Jedzenie staje się punktem wyjścia do rozważań na temat poważniejszych kwestii. To na prawdę świetny film, który koniecznie trzeba zobaczyć! Ja oglądałam go już dawno temu i teraz z chęcią do niego wrócę…

Czekolada

reż. Lasse Hallström

2000 r.

Czekolada

Film „Czekolada” powstał na podstawie książki pod tym samym tytułem (którą serdecznie polecam). To jedno z dzieł, które bardzo oddziałuje na zmysły i pod tym względem kojarzy mi się z inną przeniesioną na ekrany książką, czyli „Pachnidłem”. Ma świetny klimat, wątek miłosny i duużo scen z czekoladą, czyli same zalety:)

Ratatuj

reż. Brad Bird

2007 r.

Ratatuj

„Ratatuj” to moim zdaniem jeden z najbardziej sympatycznych pełnometrażowych filmów animowanych, jakie powstały. Opowiada o szczurze, który objawił niezwykły talent kulinarny i dzięki niemu pomógł nieporadnemu kucharzowi. Film ogląda się z dużą przyjemnością. Fajnie też popatrzeć na wykwintne potrawy w wersji animowanej:)

Życie od kuchni

reż. Scott Hicks

2007 r.

Życie od kuchni

„Życie od kuchni” to typowa komedia romantyczna z początkowo skłóconą parą, kilkoma zwrotami akcji i przewidywalnym zakończeniem. Ale czasami ma się ochotę na taki właśnie film:) Zeta-Jones i Eckhart dodają całej opowieści uroku i trzymają poziom. No i jest oczywiście smakowite jedzenie! W sam raz na listopadowy wieczór.

Klopsiki i inne zjawiska pogodowe

reż. Christopher Miller, Phil Lord

2009 r.

Klopsiki

„Klopsiki…” nie są tak dobre jak wspomniany wcześniej „Ratatuj”, ale to i tak całkiem niezły film. Tu także mamy nieco zagubionego głównego bohatera, który dokonuje niezwykłych rzeczy. Zgodnie z tytułem, jedzenie jest tutaj istotnym elementem. Jeśli ktoś lubi popularne filmy animowane, ten na pewno mu się spodoba. Powstała także jego druga część, czyli „Klopsiki kontratakują”, ale jej jeszcze nie widziałam.

Julie i Julia

reż. Nora Ephron

2009 r.

Julie i Julia

„Julie i Julia” to opowieść o dwóch gotujących kobietach – słynnej Juli Child i wzorującej się na niej młodej blogerce. Akcję tych dwóch historii dzieli kilkadziesiąt lat, a łączy seria przepisów znanej szefowej kuchni. Film warto zobaczyć, chociażby dla Meryl Streep, która jak zwykle bezbłędnie wciela się w rolę i oddaje intrygujący charakter postaci. Całość ogląda się bardzo dobrze.

Jiro śni o sushi

reż. David Gelb

2011 r.

Jiro

Jako wielka miłośniczka sushi nie mogłam sobie odmówić obejrzenia tego dokumentu. Opowiada on o jednym z największym mistrzów tej niezwykłej gałęzi japońskiej kuchni. „Jiro śni o sushi” pokazuje człowieka tak oddanego swojej pracy, że staje się ona wręcz misją i swego rodzaju powołaniem. Film niespiesznie opowiada o procesie przygotowywania potraw, ale jest moim zdaniem bardzo ciekawy. Znajdująca się w Tokio,restauracja Jiro, wciąż funkcjonuje i klienci płacą ogromne sumy, żeby spróbować sushi przygotowanego przez mistrza.

Niebo w gębie

reż. Christian Vincent

2012 r.

Niebo w gębie

„Niebo w gębie” to film, który opowiada o kuchni francuskiej. Ogląda się go z prawdziwą przyjemnością. Te wszystkie potrawy nie tylko pięknie wyglądają, ale i mają piękne nazwy! Główną bohaterką jest kobieta, która przez jakiś czas gotowała dla prezydenta Francji. Preferowała tradycyjną kuchnię i lokalne produkty. Jej historia jest interesująca i została ciekawie opowiedziana. Ten film polecam Wam szczególnie. Ma francuski szyk i jest wysmakowany i po prostu bardzo ładny:)

Faceci od kuchni

reż. Daniel Cohen

2012 r.

Faceci od kuchni

Akcja „Facetów od kuchni” także rozgrywa się we Francji. Film opowiada o dwóch, szefach kuchni, co jest dosyć częstym motywem w tego rodzaju historiach. Znów mamy pyszne jedzenie i podobnie jak w poprzedniej pozycji, starcie starego z nowym (w tym wypadku jest to kuchnia molekularna). Konwencja komediowa i gra głównych aktorów powodują, że film jest lekki i chwilami zabawny. A jednak mnie zupełnie nie zauroczył. Zdecydowanie wolę, nieco poważniejsze w tonie „Niebo w gębie”.

Smak Curry

reż. Ritesh Batra

2013 r.

Smak Curry

„Smak Curry” to film, którego akcja rozgrywa się w Indiach i jest bardzo zanurzony w tamtejszej kulturze. Pokazuje kuchnię jako domeną kobiet, silnie odzwierciedlającą realia społeczne. To jeden z moich ulubionych filmów na tej liście. Akcja jest niespieszna, nie ma w nim nic spektakularnego, ale pozostaje miejsce na niedopowiedzenia i odrobinę melancholii. Chociaż historia opowiada o relacji kobiety i mężczyzny, to w sposób daleki od amerykańskich komedii romantycznych. Polecam serdecznie, zwłaszcza tym, którzy wolą mniej komercyjne kino.

Podróż na sto stóp

reż. Lasse Hallström

2014 r.

Podróż na sto stóp

„Podróż na sto stóp” to z kolei komercyjny i lekki wariant, choć także z nutą egzotyki. Jest tu wątek miłosny, jest rywalizacja między dwoma podejściami do gotowania, starcie kuchni francuskiej i indyjskiej. Gra Helen Mirren to na pewno powód, żeby obejrzeć ten film. Ale zdecydowanie nie jest to pozycja obowiązkowa.

Ugotowany

reż. John Wells

2015 r.

Ugotowany

„Ugotowany” zamyka moją listę jako najnowszy film z kluczowym wątkiem kulinarnym. Opowiada o niezwykle utalentowanym i targanym emocjami szefie kuchni. Byłam dość sceptycznie nastawiona do tego filmu, ale pozytywnie mnie zaskoczył. Angażuje emocjonalnie, głownie dzięki próbom psychologicznego ujęcia postaci (może niezbyt odkrywczego) i wartkiej akcji. Przyzwoicie zagrany z ciekawymi bohaterami drugoplanowymi, kawałek niezłego kina. No i są w nim oczywiście pięknie nakręcone potrawy:)

Jest jeszcze kilka kulinarnych filmów, które chciałabym zobaczyć: dokument „Kucharze historii”, „18 spotkań przy stole” i całkiem niedawno wyświetlany w kinach „Szef”… A może Wy możecie coś polecić? Macie swoje ulubione smakowite filmy?:)

ZosiaKulinarne filmy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *