Książki Astrid Lindgren

Zosia Książki Leave a Comment

Dziś rozpoczyna się pierwszy tydzień kalendarzowego lata. To także tydzień, w którym będę broniła moją pracę magisterską. Ponieważ napisałam ją na temat twórczości Astrid Lindgren, w Kronice będzie to także tydzień z Astrid. Zapraszam Was na serię wpisów poświęconych tej niezwykłej pisarce. Dziś subiektywny przegląd jej (prawie) wszystkich książek.

Zwierzenia Britt-Marii

„Zwierzenia Britt-Mari” to książka, którą nieznana jeszcze Astrid Lindgren wygrała konkurs na powieść młodzieżową. Jako pierwsza została oddana do rąk publiczności (przed Pippi, która wywołała później tyle zamieszania). To historia dwunastoletniej dziewczynki, która w listach do korespondencyjnej przyjaciółki opisuje swoje życie. Składają się na nie zwyczajne wydarzenia: rodzinne przyjęcia, kłótnie z koleżankami, pierwsze miłości, codzienne smutki i radości. Bohaterka mieszka w domu wraz z rodzicami i dwoma braćmi. Jest w nim mnóstwo ciepła, żartów i wzajemnej życzliwości. W „Zwierzeniach…” widać już elementy twórczości Astrid Lindgren, które w pełni ujawnią się później – poczucie humoru, wrażliwość na dziecięce problemy, sceptycyzm w stosunku do dorosłych.

Wielka Księga Pippi

Książki poświęcone Pippi Langstrump to temat na osobny wpis. Postać powstała w głowie Astrid podczas choroby jej córeczki – Karin. W pewnym momencie, kiedy dziewczynka leżała w łóżku, powiedziała do mamy: „Opowiedz mi o Pippi Langstrump”. I tak narodziła się bohaterka, która nosiła niezwykłe imię, musiała więc mieć i niezwykłe przygody. Pippi mieszka sama w Willi Śmiesznotce, za jedynych współlokatorów mając małpkę i konia. Obdarzona jest nadludzką siła i nieograniczoną fantazją. Do swoich zabaw wciąga okoliczne dzieci, a zwłaszcza sąsiadów – Tommy’ego i Annikę. O przygodach tych bohaterów opowiadają trzy książki: „Pippi Pończoszanka”, „Pippi wchodzi na pokład” i „Pippi na południowym Pacyfiku”. Warto zajrzeć do nich już będąc dorosłym czytelnikiem. Myślę, że można odkryć wtedy całkiem nowe treści.

Rasmus, Pontus i pies Toker

„Rasmus, Pontus i pies Toker” to książka przygodowa, której głównymi bohaterami tym razem są dwaj chłopcy. To opowieść o przyjaciołach, którzy zostają wplątani w kradzież cennych sreber. Z całego zamieszania nie tylko uda im się wyjść cało, ale także pomogą schwytać złodziei. Jak jeszcze nie raz u Astrid Lindgren dzieci okażą się sprytniejsze od dorosłych. Książka nie zawiera pogłebionych portretów psychologicznych, ale ma sporą dawkę humoru i wartką akcję. Tytułowy Rasmus nie ma poza imieniem nic wspólnego z bohaterem kolejnej powieści…

Rasmus

„Rasmus i włóczęga” opowiada o chłopcu z sierocińca, który jest samotnym i niedokochanym dzieckiem. Postanawia opuścić ośrodek, udaje się na wędrówkę, w poszukiwaniu ludzi, którzy staliby się dla niego rodzicami. Ta książka także zawiera wątki kryminalne i przygodowe, jest jednak przede wszystkim wzruszającą opowieścią o dziecięcej potrzebie miłości. Astrid Lindgren jak zawsze porusza ważne kwestie z dużą delikatnością i wyczuciem, unikając patosu i ckliwości.

Dzieci z Bullerbyn

„Dzieci z Bullerbyn” to w Polsce wciąż chyba jedna z najbardziej znanych książek Astrid Lindgren. Jak każda z lektur szkolnych, przez niektórych uwielbiana, przez innych wręcz przeciwnie. Ja należę do pierwszej grupy, przygody małych mieszkańców Bullerbyn zawsze mnie wciągały i bawiły. Jako dziecko marzyłam o tym, żeby tak jak oni zanocować w stogu siana! Lindgren, pisząc tę książkę, czerpała z własnego dzieciństwa spędzonego na wsi. Nie było ono wolne od ciężkiej pracy, ale jak wspominała później, polegało przede wszystkim na wesołej zabawie. Polecam nie tylko książkę, ale także audiobooka ze świetna interpretacją Ireny Kwiatkowskiej!

Nils Paluszek

„Nils Paluszek”„Południowa Łąka” to tomiki zawierające opowiadania Astrid Lindgren. Ich bohaterami są dzieci, najczęściej z jakiś powodów nieszczęśliwe i samotne. Z pociechą przychodzi im świat fantastycznych stworzeń, skrzatów, elfów i wróżek. Sporo w tych zbiorach melancholii i niezawinionego cierpienia, ale i trochę radości. Warto poczytać, żeby poznać inną stronę pisarki. Jej talent realizował się także w krótszych formach literackich.

Seria

 Seria Astrid Lindgren poświęcona młodocianemu detektywowi Blomkvistowi i jego przyjaciołom, jak większość książek pisarki w jakiś sposób wyrasta z jej biografii. Tym razem wiąże się z okresem w dorosłym życiu, w którym pracowała jako stenografistka. Przyjęła posadę u docenta kryminologii, który przygotowywał kompendium wiedzy swojej dziedziny. W ten sposób Astrid przyswoiła sobie informacje, które przydały jej się podczas pisania trzech książek: „Detektyw Blomkvist”, „Detektyw Blomkvist żyje niebezpiecznie”, oraz „Detektyw Blomkvist i Rasmus, rycerz Białej Róży”. To fajna lektura zwłaszcza dla dzieci, które lubią detektywistyczne powieści. Ja do takich należałam i pamiętam, że wzbudzały we mnie wielkie emocje.

Mio, mój Mio

„Mio mój Mio” łączy w sobie opowieść o dziecięcych lękach, cierpieniu i pokonywaniu własnych słabości z konwencją klasycznej baśni. Punktem wyjścia do tej historii była scena, którą ujrzała kiedyś Astrid Lindgren podczas spaceru – samotny chłopiec siedział na ławce w parku i wydawał się bardzo nieszczęśliwy. Taki właśnie jest bohater tej książki na początku opowieści. Po przeniesieniu się do magicznej krainy, okazuje się jednak poszukiwanym i wyczekiwanym synem króla.  Szczęśliwe życie u boku kochającego ojca nie trwa długo, bo przed chłopcem pojawią się wielkie wyzwania i próby odwagi. W tej opowieści występują magiczne przedmioty, ludzie zamienieni w zwierzęta, niezwykłe postaci i oczywiście zły przeciwnik – rycerz Kato. Ale najważniejsze jest to co dzieje się wewnątrz głównego bohatera, czyi proces przemiany i przekraczanie siebie. W baśniowej konwencji Astrid Lindgren przekazuje czytelnikom bardzo istotne treści.

Lotta

Lotta i inne dzieci z ulicy Awanturników, to bohaterowie, którzy od początku mają kochających i mądrych rodziców. Dzięki temu mogą pozwolić sobie na szalone zabawy, a nawet chwile buntu. Opowieści o nich pełne są humoru i wyrazistych postaci. Mnie śmieszą i wciągają te historie nawet dzisiaj, kiedy powoli bliższa mi się staje perspektywa dorosłego:) Scena w której mała Lotta wyprowadza się z domu jak w soczewce pokazuje potrzebę niezależności, jaką odczuwa każde dziecko. Lindgren jak zawsze jest świetną obserwatorką dziecięcego świata.

Madika i berbeć

Madika to jedna z moich ulubionych bohaterek Astrid Lindgren. Do jej przygód wciąż wracam z przyjemnością, może dlatego, że dziewczynka bardzo przypomina samą Astrid. Kiedy skacze z dachu drewutni z parasolem, ma to swoje źródło w przeżyciach pisarki. Tak jak ona Madika jest dziewczynką pełną szalonych pomysłów, a przy tym wrażliwą na cierpienie innych i po prostu dobrą. Książki poświęcone tej bohaterce uznawane są za te, które spośród utworów Lindgren najbardziej dotykają kwestii społecznych. Nie odbywa się to w nachalny sposób, ale dorosły czytelnik z pewnością wyłapie pewne niuanse.

Braciszek i Karlsson z Dachu

Chłopiec, który mieszka w Sztokholmie, nazywany przez wszystkich Braciszkiem, pewnego dnia poznaje niezwykłego jegomościa. Ma on na imię Karlsson i mieszka w małym domku na dachu. Do tego na jego plecach znajduje się małe śmigło, które umożliwia mu swobodne latanie. W Rosji to właśnie książki poświęcone temu bohaterowi zdobyły największą popularność i cieszą się nią do dzisiaj (co może zaskakiwać, biorąc pod uwagę jego specyficzny charakter). Karlsson jest postacią równie wyrazistą, co Pippi Langstrump – obdarzony poczuciem humoru i niezmącona pewnością siebie, chwilami zakrawającą na bezczelność. Jako dziecko, zaśmiewałam się kiedy mama czytała mi o jego wyczynach. Lindgren opisała je w dwóch częściach: „Braciszek i Karlsson z Dachu” i „Karlsson z Dachu lata znów”.

Kati w Paryżu

 Astrid Lindgren napisała trzy książki poświęcone podróżującej, młodej Szwedce: „Kati w Ameryce”, „Kati we Włoszech” oraz „Kati w Paryżu”. To seria prawie nie znana w Polsce, a pod kilkoma względami wyjątkowa. Bohaterka jest znacznie starsza od pozostałych postaci Lindgren, skończyła już 20 lat. Początkowo razem z ciotką, później z postrzeloną przyjaciółką – Evą, zwiedza inne kraje, poznaje nowe kultury. Z jednej strony ta seria bardzo mi się podobała – dużo w niej humoru, dystansu do szwedzkiej mentalności (jeśli coś takiego w ogóle istnieje) i celnych obserwacji odwiedzanych miejsc. Z drugiej strony chwilami miałam wrażenie, że Lindgren bardzo chciała wyedukować swoich czytelników i nasyciła swoje książki cała masą faktów, dat i nazwisk. Nadaje im to miejscami nieco podręcznikowy charakter. Mimo to całą serię przeczytałam z duża przyjemnością. Problemy i przeżycia bohaterki są bliższe mojemu obecnemu życiu niż w przypadku pozostałych książek Lindgren. No i aż chce się ruszać w podróż śladami Kati!

Kerstin i ja

 „Kerstin i ja” to opowieść o nastoletnich bliźniaczkach, które wraz z rodzicami przenoszą się na wieś. Tam czekają na nie wyzwania związane z prowadzeniem gospodarstwa, ciężką fizyczną pracą, ale i pierwszymi miłościami. Astrid Lindgren wraca tu trochę do stylu „Zwierzeń Britt-Mari”, ale w świeży sposób. Przyjemna książka dla nastolatek, w której młodzież nie knuje intryg, ale świetnie się bawi i naprawdę dojrzewa.

Emil

Przygody Emila Astrid Lindgren opisała w trzech częściach: „Emil ze Smalandii”, „Jeszcze żyje Emil ze Smalandii” i „Nowe przygody Emila ze Smalandii”. Podobno Astrid Lindgren pytana o ulubionego bohatera swoich książek, wymieniała właśnie jego. Ten rezolutny chłopiec, mieszkaniec smalandzkiej wsi, najbardziej przypomina ukochanego ojca pisarki – Samulea Augusta. On także, miał wciągnąć własną siostrzyczkę na maszt zamiast flagi (żeby miała dobry widok) i zrobić jeszcze wiele innych psot. Książki poświęcone Emilowi swoim stylem nawiązują do opowieści snutych w czasach dzieciństwa Astrid i są silnie zakorzenione w społeczności, z której się wywodziła. Adresowane do nieco młodszych dzieci, jednocześnie zawierają niuanse, które mogą wyłapać tylko dorośli.

My na wyspie Saltkrakan

„My na wyspie Saltkrakan” to książka wydana w Polsce także pod tytułem „Dlaczego kąpiesz się w spodniach, wujku?”. W tym wypadku bohaterem nie jest pojedyncze dziecko, ale cała grupa do której zaliczają się dzieci, młodzież i dorośli. Wszyscy mieszkają, lub spędzają wakacje na szwedzkiej wysepce Saltkrakan. Każdy dzień obfituje w wydarzenia, choć nie są one szczególnie niezwykłe, to w oczach dzieci, takimi się stają. Książka przyjemna, w sam raz na lato.

Bracia Lwie Serce

„Bracia Lwei Serce” i „Ronja córka zbójnika” to moje najukochańsze książki Astrid Lindgren. Kto nie czytał, niech koniecznie nadrobi!  Pierwsza z nich – opowieść o Sucharku, który znalazł się w baśniowej Nangijalii – pod pewnymi względami przypomina historię Mio. Tutaj także pojawiają się wątki rycerskie, walka dobra ze złem i przede wszystkim pokonywanie własnych lęków. Ze względu na swoje eschatologiczne przesłanie, książka wykorzystywana jest w terapii małych pacjentów hospicjów. W swoim czasie wzbudziła sporo kontrowersji, zwłaszcza w ojczyźnie pisarki – Szewecji. Dla mnie na zawsze pozostanie jedną z najpiękniejszych książek dzieciństwa, która wzrusza mnie także dzisiaj.

Ronja

„Ronja córka zbójnika” to ostatnia powieść Astrid Lindgren i zdecydowanie jedna z najpiękniejszych. Tłem dla historii o dorastaniu dziewczynki jest fantastyczny świat lasu pełnego stworzeń takich jak Wietrzydła, Szaruchu czy Pupiszony. Książka nawiązuje do konwencji powieści zbójeckiej, a także historii Romea i Julii. Ma niezwykły klimat i w subtelny sposób opowiada o skomplikowanych uczuciach. Bardzo ważna relacja między córką a ojcem została tu pokazana z niezwykła wrażliwością i subtelnością. Tytułowa bohaterka dojrzewa, szuka własnej drogi w życiu, wyznacza granice swojego świata. Ta powieść przez niektórych nazywana najważniejszą wypowiedzią Lindgren w kwestii kobiecej, moim zdaniem dotyka problemu dorastania każdego człowieka.

Ten wpis trochę przypomina pean na cześć Astrid Lindgren, ale cóż poradzę…. Mam słabość do tej pisarki, która chyba nigdy nie przeminie. Im więcej czytałam książek jej autorstwa i tych jej poświęconych, tym bardziej ją lubiłam. Dlatego z czystym sumieniem polecam Wam jej powieści, zarówno do czytania własnym dzieciom, jak i samemu sobie:) Poza tym to książki świetne na wakacje!

Zdjęcie, które wykorzystałam jako ikonę wpisu pochodzi z oficjalnej strony poświęconej pisarce: www.astridlindgren.se

ZosiaKsiążki Astrid Lindgren

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *