Konfitura z dzikiej róży

Zosia Kuchnia 2 Comments

Co roku w wakacje odwiedzam pole namiotowe, na którym rośnie krzak dzikiej róży. Konfiturę z niej robiła już moja siostra, mama, a w tym przyszła kolei na mnie. Była to wielka próba cierpliwości…

róża krzak 1

Sam krzak dzikiej róży jest bardzo malowniczy. Czerwone owoce wyglądają jak korale i kontrastują z zielonymi liśćmi. Ta roślina ma też intensywnie różowe (lub białe) kwiaty. Tak wyglądają zaraz po deszczu:

róża dzika kwiat

Chciałabym zrobić kiedyś konfiturę z ich płatków. Podobno przepis nie jest bardzo skomplikowany.

zbieranie róży

Podczas zbierania owoców strasznie się pokłułam, ale efekt był imponujący:

róża miska

Po przywiezieniu zbiorów do Warszawy, zabrałam się do usuwania nasion. Róża ma ich bardzo dużo, jest to wyjątkowo żmudne i czasochłonne zajęcie (nieporównywalne na przykład z drylowaniem mirabelek:).

róże nasiona

Po oczyszczeniu owoce wyglądały tak:

róża z góry

Niestety, wiele okazało się robaczywych, te które zostały, ważyły niewiele ponad 350 g. Zanim przełożyłam je do garnka, zagotowałam w nim trochę wody (na oko dwie szklanki) i rozpuściłam cukier (ok. 200 g). Potem długo podgrzewałam całość na małym ogniu, aż  owoce stały się zupełnie miękkie. Czasami dolewałam odrobinę wody. Kiedy smak i konsystencja już mi odpowiadały, przełożyłam gorącą konfiturę do wyparzonych słoiczków (aż dwóch!:).

dzika róża gotowe

ZosiaKonfitura z dzikiej róży

Comments 2

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *