kadr

Jesienne umilacze

Zosia Filmy, Inspiracje, Książki, Kuchnia 3 Comments

Jesień rozgościła się na dobre i chociaż lubię tę porę roku, to wiem, że czekają nas długie (i czasem deszczowe) wieczory. Mniej słońca i niższe temperatury nie pomagają w zachowaniu dobrego humoru. Dlatego przyda nam się trochę jesiennych umilaczy :) 

Oczywiście, każdy z nas ma własną listę rzeczy, które poprawiają mu nastrój i sprawiają, że szary dzień nabiera więcej blasku. Ja chcę się tylko podzielić swoimi.

Jedzenie

Cóż, chciałabym żeby ten punkt nie przyszedł mi do głowy jako pierwszy… A jednak jesienią myślę znacznie więcej o różnych pysznościach, które można pałaszować w zaciszu domowym, albo jakiejś przytulnej kawiarni. Do tego kawa, herbata z cytryną i imbirem, albo (o, rozpusto!) czekolada na gorąco. Ponieważ staram się jednak nie jeść na codzień za dużo cukru, świetną alternatywą są zdrowe desery, jak ten na zdjęciu. Nie pamiętam niestety, skąd znam przepis. To podpieczony w piekarniku banan, posypany posiekanymi orzechami włoskimi i polany syropem klonowym – pycha!

banan

Książki i audiobooki

Jak widać na zdjęciu jedzenie wciąż jest obecne (tym razem w postaci tostów), ale w tym punkcie chodzi już o książki. Czym byłaby jesień bez czytania? Ponieważ ostatnio moje ręce i czas zajmuje głównie Różyczka, nie do niego zbyt wielu okazji. Ratunkiem są audiobooki – ostatnio Imię róży” idealnie wpisujące się w nastroje jesienne. Chociaż znam film, to nigdy nie czytałam książki, a to przecież klasyka! Audiobooki świetnie nadają się do słuchania podczas jazdy samochodem, gotowania, albo kolejnego punktu z listy, którym są…

imie-rozy

Spacery

Mam to szczęście, że mieszkam blisko Łazienek. Poniższe zdjęcie zrobiłam w nich jesienią zeszłego roku. Czuję, że takie widoki już coraz bliżej i cieszę się na te nadchodzące jesienne spacery. Ruch i świeże powietrze – choć to strasznie banalne – naprawdę poprawiają nastrój. A ponieważ nie jestem typem sportowca, wolniejsze tempo bardzo mi odpowiada. Umożliwia też robienie zdjęć i zbieranie liści (te ostatnie przydadzą się w następnym punkcie).

lazienki

Dekoracje

Wiem, że nie to propozycja nie dla każdego. Nie wszyscy mają czas i ochotę dekorować swój dom na jesień. Ale dla mnie to element, który wyjątkowo poprawia nastrój. Lubię kiedy wystrój mieszkania odzwierciedla porę roku, która właśnie trwa. Dynie, jarzębiny i kolorowe liście aż proszą się, żeby coś z nich zrobić. W ramach Kwiatoczułych będziemy prowadziły juz niedługo warsztaty robienia jesiennych wianków. A w najnowszej “Werandzie Country” można przeczytać instrukcję jak samodzielnie zrobić taką prostą i piękną dekorację.

weranda

Hobby

Jesień bardzo sprzyja odkurzeniu dawnych pasji, albo odkryciu całkiem nowych. To wtedy często zapisujemy się na taniec, fitness itp. Ja w tym roku preferuję zajęcia, które mogę wykonywać w domu, a najlepiej z córeczką w chuście :) Należy do nich rysowanie, które łączę ostatnio z moim zamiłowaniem do kwiatów. Może powstanie z tego coś ciekawego? :)

rysunki

Kulturalne eskapady

Last but not least kultura! Ostatni podpunkt stanowi kontynuację książkowego tematu. To nie przypadek, że jesienią w kinach są najlepsze filmy, a teatry ogłaszają premierowe spektakle. Ta pora roku idealnie nadaje się na kulturalne wyjścia. Każdy może stworzyć swoją własną mapę wydarzeń. Dla mnie są to:

A jeśli zabraknie mi inspiracji, zawsze mogę obejrzeć Tygodnik Kulturalny, w którym krytycy z różnych dziedzin sztuki polecają ważne premiery i wydarzenia kulturalne. Póki co za mną pierwszy seans kinowy z Malutką w chuście, zobaczymy co będzie dalej ;)

kolaz

Tak wygląda moja lista pomysłów na jesień. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować chociaż część z nich. Póki co idzie całkiem nieźle :) A jakie są Wasze sposoby na jesienną chandrę?

Podobne wpisy

Inspiracje czerwca Czerwiec był dla mnie bardzo intensywnym miesiącem. Głowę zaprzątały mi głównie działania kwiatowe i nie zostało w niej wiele miejsca na coś innego. M...
Eukaliptusowy wianek Tym razem króciutki wpis z prostym wiankiem. Podobną ozdobę można zrobić praktycznie z każdej rośliny, trzeba tylko pamiętać, że nie każda ładnie się ...
Trzy kobiety Angeliki Kuźniak Wczoraj był Dzień Kobiet i na fali kobiecych klimatów, chcę się z Wami podzielić trzema niezwykłymi książkami.  Łączy je przede wszystkim osoba autor...
Czas na pierniczki! Święta nadchodzą wielkimi krokami. To ostatni moment na robienie pierniczków! U mnie pierwsza partia już prawie się skończyła. Dzisiaj siadam do kolej...
ZosiaJesienne umilacze

Comments 3

  1. Paulina

    Wymieniłaś tak bogatą listę pomysłów, że trudno coś do niej dodać, ale na jesienną chandrę na mnie działa też gorąca herbata, tlące się świeczki, czasem aromatyczne kadzidełka, a do tego muzyka sącząca się z głośników. Od czasu do czasu lubię też się wybrać na jakiś koncert (w listopadzie czekają mnie dwa).
    Sama czytam teraz wywiad rzekę z Jerzym Pilchem (“Zawsze nie ma nigdy”). Widziałam już “Ostatnią rodzinę” i uważam, że film jest naprawdę warty obejrzenia.
    Jesiennie pozdrawiam :)

    1. Post
      Author
      1. Paulina

        Najpierw Jaromira Nohavicy, a później zupełnie inna bajka, bo na jazzowo – Michał Urbaniak Quartet. Już się nie mogę doczekać :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *