Jabłka w czekoladzie

Zosia Kuchnia 4 Comments


 Jabłka w czekoladzie to świetny zamiennik dla niezdrowych przekąsek, takich jak chipsy czy paluszki. Ich przygotowanie wymaga trochę zaangażowania i sporo czasu (głownie przeznaczonego na suszenie). Warto się jednak postarać, bo efekt jest wart wysiłku:)

1z

Te jabłka dostałam w prezencie, pochodzą  z ogrodu, w którym na pewno nie stosuje się żadnych chemicznych środków. Nie są zbyt okazałe, ale za to świetnie smakują, no i są zdrowe!

 

2

Na początku pokroiłam je w cienkie plasterki. Nie wykrawałam środków, bo gwiazdki gniazd nasiennych bardzo ładnie później wyglądają.

3a

Trudno mi powiedzieć, ile czasu trwało suszenie, ale na pewno kilka godzin. Robiłam to partiami i czasem przerywałam, kiedy musiałam wyjść z domu. Ustawiłam opcję termoobiegu i dość niską temperaturę 110-120°. Jabłek wykorzystałam oczywiście dużo więcej niż zmieściłoby się w koszyczku (z pierwszego zdjęcia:).

4b

Kiedy jabłka były ususzone, rozpuściłam tabliczkę gorzkiej czekolady. Żeby to zrobić, połamałam ją na kostki i wrzuciłam do małego garnuszka. Nie podgrzewałam go jednak bezpośrednio na gazie, ale w kąpieli wodnej. Ten sposób wymaga tylko odrobinę więcej wysiłku, a czekolada nie przypala się i lepiej wygląda po powtórnym zastygnięciu.

5a

Potem zanurzałam plasterki jabłek w garnuszku tak, żeby każdy częściowo pokrył się czekoladą. Doszłam do tego metodą prób i błędów. Kiedy jabłka nie są oblane w całości, ładniej wyglądają i nie brudzą palców przy jedzeniu.

aa

Gotowe jabłka zostawiłam na papierze do całkowitego zastygnięcia.

8a

Wypróbowałam też, mniej zdrowy, wariant z mleczną czekoladą – dobry dla tych, którzy lubią słodsze przekąski. Obie opcje świetnie nadają się na przyjęcie, ale też do chrupania podczas wieczorów spędzonych pod kocem, w towarzystwie książki:)

ZosiaJabłka w czekoladzie

Comments 4

  1. Paulina

    Jadłam nie raz suszone jabłka, które zresztą bardzo lubię, ale nigdy nie wpadłam na pomysł, że można je wzbogacić smakiem czekolady. W tej formie na pewno są przepyszne! Muszę podkraść ten pomysł.
    Właśnie to mi się podoba w Twoim blogu – drobne, proste rzeczy, a cieszą (choćby podniebienie) ;)

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *