Emilia Dziubak

Zosia Inspiracje, Książki 2 Comments

Ty razem chciałabym napisać o postaci, która od jakiegoś czasu bardzo mnie inspiruje. To Emilia Dziubak – polska ilustratorka książek dla dzieci. 

Emilia Dziubak

źródło zdjęcia: wysokieobcasy.pl

Wspominałam już o niej w Kronice, przy okazji opisu wystawy „Tu czy tam” w warszawskiej Zachęcie. To właśnie jej plakat wybrałam sobie na pamiątkę :)

Ilustratorka jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, ma na koncie wiele prac do książek i prasy, stworzyła własny, niepowtarzalny styl.

okladka-przytul_big

źródło: Wydawnictwo Ezop

Jej prace są bardzo malarskie, pełne ciepła i intymnego nastroju. Najczęściej utrzymane w pięknej, stonowanej kolorystyce, nigdy nie pstrokate, ani kiczowate. Jak sama powiedziała w jednym z wywiadów: „Jedyne uwagi, które dostałam i dostaję czasem do dzisiaj, dotyczą tego, że moje ilustracje są za mało kolorowe. W Polsce jest tak przyjęte, że książki dla dzieci muszą być jaskrawe. Pani Emilio, wszystko w porządku, tylko więcej kolorów! A to nie jest do końca kwestia wyboru, ale też mojego temperamentu. Tak widzę świat”¹.

Kameleom okl

źródło: Wydawnictwo Bis

I to właśnie jej sposób widzenia świata jest tak urzekający. Jednocześnie pozostawia on miejsce dla niedopowiedzeń, własnych interpretacji. Ładnie ujął to Grzegorz Leszczyński twierdząc, że współcześnie: „…ilustrator, podobnie jak pisarz, dawno przestał być wszechwiedzącym dyktatorem, narzucającym dziecięcemu odbiorcy poglądy, kształtującym postawy i wyznaczającym horyzonty poznania. Stał się partnerem dziecka w tworzeniu wyobrażeniowych światów książki. Jego dzieło mogłoby być opatrzone podpisem: Ja to widzę tak. A ty?. Albo: Pisarz zaprowadził cię do swojego świata słów. Ja zapraszam cię do mojego świata obrazów. Jak odczytanie tekstu wymaga zasłuchania lub zaczytania, tak odczytanie ilustracji wymaga zapatrzenia”².

Emilia-Dziubak-Dzika-Banda-38

źródło: Wydawnictwo WAB

Takie właśnie są ilustracje Emilii Dziubak – zachęcają do zapatrzenia, zanurzenia w innym świecie. Korespondują z tekstem, któremu towarzyszą, ale też nadają mu całkiem nowe znaczenia, niosą dodatkowe treści.

okladka_dzien_cz-1

źródło: Wydawnictwo Literatura

Książką, którą Emilia Dziubak stworzyła sama od początku do końca jest „Gratka dla małego niejadka” zawierającej przepisy dla dzieci i oczywiście piękne ilustracje. Znalazła się ona w finale konkursu na najpiękniejsze książki obrazkowe CJ Picture Book Award w Korei. Została także wyróżniona w 50. edycji Konkursu Najpiękniejsza Książka Roku organizowanego przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek.okładka-gratka-dla-niejadka

Emilia Dziubak jest także autorką książki „Rok w lesie”. Nie zawiera ona tekstu, tutaj same ilustracje opowiadają historie. Całe mnóstwo szczegółów pomaga dziecku (i dorosłemu) śledzić zmiany zachodzące w przyrodzie podczas kolejnych pór roku.

rok_okladka

źródło: Nasza Księgarnia

Jednak moim absolutnymi faworytami są ilustracje Emilii Dziubak do serii książek o Pożyczalskich, autorstwa Mary Norton (znanej m.in. z książki „Gałka od łóżka”). Za ich sprawą z przyjemnością wróciłam do przygód postaci, które pamiętam z dzieciństwa.

okłądka

 źródło: Wydawnictwo Dwie Siostry

Ilustracje są pełne szczegółów, w niezwykły sposób oddają bogactwo przyrody, a także klimat różnych domków małych bohaterów (podczas swoich perypetii często je zmieniają).

003-borrowers-emilia-dziubak

źródło tej i poniższych ilustracji: emiis

W tych obrazkach – którym można długo kontemplować – zwraca uwagę gra światła i cienia. Często występujące promienie słońca wydobywają z ciemniejszego tła poszczególne elementy, ożywiają kolory.

emilia-dziubak-01

Zastanawiałam się nad inspiracjami autorki. Odpowiedź znalazłam w wywiadzie dla magazynu „Ryms”. Emilia Dziubak wspomina w nim o ilustracjach Gabriela Rechowicza do „Kajtusia czarodzieja” Janusza Korczaka: „To połączenie najbardziej podziałało na moją wyobraźnię, myślę, że ma na mnie wpływ do dziś. Moja mama malowała, więc u nas w domu było więcej albumów o malarstwie i grafice niż książek dla dzieci. Na dobranoc nie raz przeglądałam dzieła dawnych mistrzów”³.

Pożyczalscy4

Swoją drogą, czytając teraz na nowo „Pożyczalskich”, zdziwiłam się jak bardzo „dorosła” to historia. Chociaż skierowana do dzieci, zawiera dużo treści, które doceni dojrzalszy czytelnik. Nie jest to na pewno cukierkowa opowieść o uroczych, małych ludzikach, jak z pozoru mogłoby się wydawać. Ilustracje dodatkowo wydobywają jej głębsze znaczenia.

Emilia-Dziubak-7

Mam nadzieję, że ten wpis był dla Was ciekawy, a w obcowaniu z twórczością Emilii Dziubak odnajdziecie równie dużą przyjemność co ja :)

poż

Po więcej prac ilustratorki odsyłam do jej strony internetowej.

¹ E. Dziubak, Kobiecy bilans roku 2012: DKF w domu, wydana książka, budowa kapsuły czasu…, rozm. V. Szostak, [w:] „Wysokie obcasy” 2012, [online], [dostęp 13 lipca 2016], dostępny tutaj.

² G. Leszczyński, Wielkie małe książki. Lektury dzieci. I nie tylko, Media Rodzina, Poznań 2015, s.278.

³ E. Dziubak, Mam obsesję personifikowania wszystkiego, rozm. E. Skibińska, [w:] „Ryms” 2011, [online], [dostęp 13 lipca 2016], dostępny tutaj.

ZosiaEmilia Dziubak

Comments 2

  1. Gabriela - życieinspiruje.pl

    Cudowny wpis! Dziękuję Ci za tyle miłych doznań! :)
    Uwielbiam takie klimaty – przenoszą mnie całkowicie do dzieciństwa i wszytskich tych bajek, które czytałam do późnych godzin nocnych w łóżku. Ilustrowane książki wręcz kochałam – zawsze dopisywałam do nich swoje historyjki i wyobrażałam sobie jak by to było mieszkać w takim, a nie innym domku.
    Pani Emilia ma niesamowity dar i talent, ale dopiero dzięki Tobie mogłam poznać jej twórczość. jestem zachwycona! I myślę, że powinnam zaopatrzyć się w bajki stworzone z jej udziałem :)

    1. Post
      Author
      Zosia

      Cieszę się, że dzięki mnie poznałaś te piękne prace. Warto śledzić rynek i sprawdzać co ilustruje Emilia Dziubak, bo wciąż pojawiają się nowe projekty:) Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *