Domek z piernika

Zosia DIY, Kuchnia 2 Comments

W tym roku oprócz tradycyjnych pierniczków, postanowiłam zrobić domek z piernika. Nie sądziłam jednak, że to będzie takie wyzwanie! Zapraszam Was na małą relację z tego adwentowego przedsięwzięcia :)

Przepis na ciasto zamieszczałam już w Kronice, odsyłam więc do wpisu o pierniczkach z płatkami róż.

Tym razem skorzystałam z foremek tylko w niewielkim stopniu. Ściany domku, dach i podstawę wycięłam nożem, pilnując, żeby długości boków mniej więcej się zgadzały. Chciałam, żeby domek miał sporo otworów i ładnie wyglądał ze świeczką w środku.
Upieczone ścianki wyglądały bardzo ładnie, ale zamierzałam je jeszcze ozdobić bakaliami. Do tego potrzebowałam lukru, który miał też posłużyć jako spoiwo.

Starałam się korzystać z naturalnych składników. Wśród ozdób pojawiły się: żurawina, sezam, wiórki kokosowe, orzeszki pinii, siemię lniane i po raz pierwszy…

….pyłek pszczeli. Wyglądał bardzo ładnie jako dekoracja gwiazdek. Pojawił się u nas w domu w mikołajki i wciąż jeszcze nie znalazł zastosowania. A podobno jest bardzo zdrowy!

Na tym etapie pojawiły się schody (nie do domku, tylko takie w przenośni ;)). Okazało się, że lukier, który nadawał się do ozdób, nie do końca sprawdza się w roli zaprawy murarskiej. Zwykle łączę cukier puder z sokiem z cytryny i odrobiną mleka. Tajnym składnikiem, który nadaje lukrowi połysk jest zasmażka z masła i mąki.

Mocny lukier, nazywany królewskim, (który służy też często do bardzo szczegółowych dekoracji) zawiera surowe białko jaja.  Ja chciałam go uniknąć, znalazłam więc alternatywny przepis, w którym kleistości dodaje mąka ziemniaczana. Do przytrzymania połączonym ścianek domku użyłam sznurka i przed dodaniem dachu poczekałam do kolejnego dnia. 

Miejsca łączenia, w których widać było lukier posypałam jeszcze wiórkami  kokosowymi, dzięki czemu domek jest dodatkowo ośnieżony :) Prawda, że wygląda jak z bajki?

Kiedy wszystko zastygło, można już było wstawić do środka mały tealight i domek stał się lampionem. Idealnym na grudniowy wieczór świętej Łucji.

A tak prezentuje się w świetle dziennym, na naszym lekko świątecznym parapecie. Za oknem widać śnieg, który pada dziś od samego rana.

Polecam wszystkim takie adwentowe zadanie, które uprzyjemni oczekiwanie na Święta. Warto jednak przeznaczyć na nie trochę więcej czasu i uzbroić się w cierpliwość :)

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZosiaDomek z piernika

Comments 2

  1. Kasia P.

    Widziałam proces tworzenia i cieszyłam się widząc efekt!
    Wiem, jak trudne było połączenie elementów.
    Twój domek Zosiu jest uroczy i pyszny (jadłam inne pierniczki z tego ciasta).

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *