Autoportret

Boznańska w Narodowym

Zosia Inspiracje Leave a Comment

Od 26 lutego możemy oglądać w Muzeum Narodowym w Warszawie wystawę poświęconą Oldze Boznańskiej. Potrwa ona do 2 maja i nikt, kto interesuje się sztuką, nie powinien jej przegapić!

Udało się pokazać bardzo wiele obrazów artystki, która wciąż chyba bardziej znana jest za granicą niż w Polsce. Uznawana dziś za jedną z najważniejszych malarek swego czasu.

Dziewczynka z chryzantemami

Dziewczynka z chryzantemami, 1894 r.

Chociaż dzieła Boznańskiej są różnorodne, to jednak największą uwagę zwracają portrety i to właśnie ich namalowała najwięcej. Historycy sztuki zwracają uwagę na psychologiczne ujęcie postaci. Rzeczywiście, twarze przedstawione są w niezwykły sposób, a ich najważniejszym elementem są zwykle oczy.

Bretonka

 Bretonka, 1890 r.

Urzeka płynąca z obrazów wrażliwość i czułość zwłaszcza w przypadku portretów dzieci. Są to najczęściej delikatne, niewinne twarze, w których można dostrzec pewną melancholię, a czasem zagubienie. Boznańska, nazywana malarką szarości, utrzymywała w swoich dziełach stonowaną kolorystykę. Tym bardziej uwagę obserwatora przykuwają elementy kolorowe, błysk na paznokciach, czy czerwień ust.

Japonka

 Japonka, 1889 r.

Wystawę ogląda się bardzo dobrze, jest świetnie przygotowana i zaaranżowana. Decydujące jest jednak to, że same obrazy są  po prostu piękne. Boznańska świadoma była własnego znaczenia i talentu. Z jej licznych autoportretów bije poczucie godności i pewności siebie.

Dwoje dzieci na schodach

 Dwoje dzieci na schodach, 1898 r.

To, jak dorobek artystki sytuuje się na tle innych, także możemy zaobserwować na wystawie. Ekspozycja została wzbogacona o dzieła takich wielkich malarzy jak Manet, czy Velázquez. Tworzą one kontekst dla twórczości Boznańskiej. Wśród tych obrazów znajduje się niezwykła Harmonia w szarości i zieleni. Miss Cicely Alexander Whistlera z 1873 roku, wypożyczona przez Tate Gallery w Londynie. Żeby zobaczyć to dzieło, trzeba się pośpieszyć. Jest w Warszawie tylko do 25 marca!

Harmonia w szarości i zieleni

Harmonia w szarości i zieleni. Miss Cicely Alexander, James McNeill Whistler, 1873 r.

Wystawie towarzyszą różne wydarzenia edukacyjne, o których możemy dowiedzieć się ze strony muzeum. Na pewno warto wybrać wśród nich coś dla siebie!

Podobne wpisy

Inspiracje września Zgodnie z planem, we wrześniu udało mi się trochę nadrobić zaległości kulturalne. Postawiłam przede wszystkim na kino i mogę polecić Wam dzisiaj w ins...
Jill Barklem Kalendarzowe lato jeszcze trwa, ale ja już czuję nadchodzącą jesień. Dzisiaj chciałabym pożegnać wakacyjny czas z Jill Barklem i jej piękną książką "W...
Niezwykłe kolaże Technika kolażu* jest mi bardzo bliska właściwie od dzieciństwa. Jako mała dziewczynka robiłam prace plastyczne na różne konkursy, ale też dla siebie ...
Inspiracje czerwca Czerwiec był dla mnie bardzo intensywnym miesiącem. Głowę zaprzątały mi głównie działania kwiatowe i nie zostało w niej wiele miejsca na coś innego. M...
ZosiaBoznańska w Narodowym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *